12°C bezchmurnie

Jan Łopuszański- Jak długo jeszcze?

Polityka, Łopuszański długo jeszcze - zdjęcie, fotografia

Współpraca z Amerykanami w sprawach, które są im i nam bliskie, to jedno, a wprowadzanie do Polski obcych wojsk (obojętne jakiej nacji), to drugie.

Rząd amerykański i jego żołnierze składają bardzo miłe deklaracje, ale współczesne relacje międzynarodowe to gra konkretnych interesów. Na zewnątrz uprzejmość, a wewnątrz bardzo dokładna kalkulacja długofalowych planów. Przecież nie wydaje się miliardów w celu okazania dyplomatycznych uprzejmości. Rząd amerykański na pewno bardzo dokładnie wie, w czyim interesie wysyła swych żołnierzy do Polski i jak ten interes będzie realizowany. Czy Rząd Polski wie to samo? Wątpię. To oczywiście łagodniejsza wersja oceny rządzących dziś Polską. Gdyby bowiem rządzący znali te długofalowe szczegóły zamiarów amerykańskich i akceptowali je, to jak należałoby ich oceniać? Ameryka prowadzi skomplikowaną grę międzynarodową o zasięgu globalnym. Głównym problemem Ameryki nie jest ekspansja Rosji, lecz ekspansja Chin. Ameryka nie może sobie dziś pozwolić na istotne osłabienie Rosji. Co nie oznacza, że nie wykorzysta różnych narzędzi nacisku na Rosję. I właśnie z Rosją będzie negocjować rozwiązywanie wynikających stąd problemów. Kraje położone w Europie środkowej nadają się znakomicie na takie narzędzia nacisku na Rosję. To, ile same zapłacą za te grzeczności dla Waszyngtonu czy jego sojuszników, to się jeszcze okaże. Na razie wyraźniej widać to na przykładzie Ukrainy, niż Polski. Akceptacja CETA czy przymiarka do akceptacji TTiP to kolejne gesty w stronę Amerykanów, które owocować będą uzależnieniem Polski. Tym razem od wielkich, międzynarodowych koncernów - głównie tych działających z Ameryki. Nie mam pojęcia, co ostatecznie zrobi z tym prezydent elekt Donald Trump, choć sygnalizował on sprzeciw wobec uzależniania swego kraju od władzy wielkich, międzynarodowych koncernów. Rządowi Polski takie uzależnienia najwyraźniej nie przeszkadzają. Wszystko to ma miejsce, gdy świat staje na krawędzi konfliktu o zasięgu globalnym. Nawet z takich konfliktów naród i jego Państwo mogą wychodzić obronną ręką, gdy dysponują własną, zdeterminowaną polityką. Polska niestety zdaje się być dziś zdeterminowana do realizacji polityki cudzej, czyli tej amerykańskiej. Czym ta polityka ma się wyrażać, powiedzą nam Amerykanie. Im można gratulować zarówno przebiegłości, jak determinacji. Polskiemu Rządowi niestety nie. Nawet bardzo trudne czasy nie muszą przerażać. Natomiast bezwolna spolegliwość rządzących wobec oczekiwań obcych stolic przeraża zawsze. To jakieś fatum, ciążące nad polską historią w kolejnych jej odsłonach - na zmianę mamy albo rządy obcych, albo wiarę wybrańców narodu, którym powierzono władzę, że to obcy rozwiążą polskie problemy. Pytanie, jak długo jeszcze? Jan Łopuszański

Jan Łopuszański- Jak długo jeszcze? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się